Rejestracja  

Łężczok szansą na biznes turystyczny

Rezerwat Przyrody Łężczok jest unikatem. Jednakże wciąż nie stanowi on magnesu przyciągającego turystów z Polski i świata. Dla raciborskich przedsiębiorców inwestycje w turystykę mogą przynieść w przyszłości profity. Jednocześnie konieczna jest dalsza walka o poprawę atrakcyjności turystycznej ziemi raciborskiej, która powinna stać się celem wycieczek miłośników przyrody nie tylko z Polski, ale i z Czech. Bardzo wiele zależy od promocji.

Tymczasem do niedawna zagrożona była egzystencja perły turystycznej regionu. Zniszczeniu Łężczoka zapobiegło Nadleśnictwo Rud Raciborskich, któremu udało się pozyskać fundusze na remont grobli stawowych.

W 2011 roku ruszył remont, a do rezerwatu wjechał ciężki sprzęt. Remont był konieczny, gdyż przesiąkanie grobli, z których miejscami wypływały nawet strumyki, w nieodległej perspektywie mogłoby spowodować osuszenie stawów, na miejscu których wyrósłby normalny las. Zniknęłoby ptactwo, które stanowi o wyjątkowości tego miejsca. Tak się jednak nie stało i remont powinien zakończyć się w tym roku. Po nim rezerwat powinien odżyć. Obecnie z 250 ha, które zajmują stawy, 150 ha jest suchych. Gdy groble będą szczelne, zostaną napełnione wodą i ptactwo zyska kolejne tereny lęgowe. Rezerwat stanie się więc jeszcze bardziej atrakcyjny dla swoich upierzonych gości.

Niezwykle ważne, że przy okazji remontu pomyślano również nad zwiększeniem atrakcyjności turystycznej miejsca. Powstanie kilkudziesięciometrowa wieża widokowa, na którą będą mogły wjechać również osoby niepełnosprawne.

Turystyka jest jedną z szans na rozwój powiatu raciborskiego. Miasto powinno prowadzić usilne działania w kierunku przyciągnięcia jak największej liczy turystów. W ten sposób raciborscy przedsiębiorcy zyskają nowe pole manewru. Odpowiednia promocja mogłaby pomóc przyciągnąć turystów nie tylko z kraju, ale i z zagranicy, przede wszystkich z Czech. Atrakcyjne dla południowych sąsiadów ceny, są dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść regionu. Obecnie na terenie miasta panuje zastój jeśli chodzi o poszerzenie bazy noclegowej – istniejąca wystarcza. Odpowiednie działania promocyjne miasta mogłoby przyciągnąć do miasta gości, którzy korzystając z atrakcji Raciborza i okolic, mogliby wydatnie przyczynić się do wzbogacenia miasta. Przedsiębiorcy powinni mieć na oku te perspektywy. Szczególnie bacznie powinni obserwować Łężczok.

Rezerwat spełnia dwa podstawowe warunki stania się atrakcją turystyczną: piękno i historię. Brakuje promocji infrastruktury Przede wszystkim potrzeba jest ścieżka rowerowa łącząca Racibórz z Łężczokiem. Konieczne byłoby również zapewnienie usług gastronomicznych w pobliżu rezerwatu. Wówczas można będzie liczyć, nie tylko na prawdziwych miłośników przyrody, ale również na rodziny z dziećmi.

Dziś niewielu raciborzan odwiedza to miejsce, a co dopiero mówić o turystach spoza regionu. Gdy zostanie zabezpieczona oprawa, rezerwat jako atrakcja sama w sobie obroni się sam. Przemawia za tym jego lokalizacja na terenie Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”. Rezerwat rozciąga się na powierzchni 408,9 ha, z czego 245 ha stanowią stawy, 144 ha lasy, a 7 ha łąki. Mieszkańcy tych terenów od XIII wieku zajmowali się tutaj stawową gospodarką rybacką, a od XIV wieku zajęli się nią Cystersi, którzy stworzyli, istniejący do dziś, system ośmiu stawów. Król Jan III Sobieski zmierzając pod Wiedeń posadził na terenie Łężczoka kilka dębów. Na pamiątkę tego wydarzenia jeden ze szlaków turystycznych przebiegających przez rezerwat nosi nazywa się Czerwonym Szlakiem Husarii.

Na terenie Łężczoka można spotkać połowę gatunków ptaków zamieszkujących Polskę. Prócz tego liczne, cenne okazy flory. Łężczok spełnia wszystkie warunki, by stać się mekką dla ornitologów i miłośników przyrody z Polski i Europy. Konkurencja jest jednak niezwykle silna.

Samorządy wydają miliony na promocję. W 2011 roku województwo mazowieckie przeznaczyło na ten cel 10 mln złotych. Również gminy, powiaty i miasta konkurują między sobą. Usługi około turystyczne wciąż kuleją na terenie Raciborza. Jest to nisza, którą odważni przedsiębiorcy mogą wykorzystać.