Rejestracja  

Ekspresowa Naprawa Obuwia

Ekspresowa Naprawa Obuwia
Roman Palczewski
47 – 400 Racibórz
ul. ks. Lodzina 51
ul. Nowa 1

Roman Palczewski o swoim zakładzie: Firma działa na rynku od 1994 roku. Od tego czasu rozszerzyliśmy zakres świadczonych usług – samo szewstwo już nie wystarcza. Teraz zajmujemy się również rymarstwem, robimy skórzane tapicerki w samochodach i wszystkie inne usługi związane z materiałem jakim jest skóra.

enoDSCN3502 


1. Jak zaczęła się Pana przygoda w tak specyficznej branży rzemieślniczej jaką jest szewstwo?

Zakład założyłem w 1994 roku. Od tego czasu udaje mi się utrzymać na rynku, choć nie jest to łatwe w dzisiejszych czasach. Tanie wyroby pseudoskórzane wypierają te prawdziwe, wartościowe, co sprawia, że zapotrzebowanie na usługi szewskie się zmniejsza, ale w prowadzeniu biznesu najważniejsza jest zdolność dostosowywania się do zmian – potrafię to robić i nadal utrzymuję się na rynku. Firma rozwija się, obecnie mamy również drugi punkt w D. H. „Bolko" i trzeci w Głubczycach. Nie mam jakiejś spektakularnej historii, tradycji itd. Gdy zakładałem firmę po prostu była luka na rynku i postanowiłem ją wypełnić.

2. Czy zakładając przedsiębiorstwo korzystał Pan z jakichś form wsparcia?

Nigdy nie korzystałem z żadnych form wsparcia. Do wszystkiego doszedłem sam, wziąłem kredyt w banku i zacząłem ciężko pracować, żeby go spłacić i rozwinąć działalność. Dla mnie największym wsparciem byłoby niemieszanie się państwa w interesy prywatnych przedsiębiorców, obniżenie absurdalnie wysokich podatków, albo chociaż zaprzestanie ich corocznego podwyższania. Gdyby państwo wspierało przedsiębiorców i resztę mieszkańców w taki sposób, ludzie daliby sobie radę sami.

3. Czy uważa Pan, że powiat raciborski, Racibórz i ul. Głubczycka to dobre miejsce na prowadzenie tego typu działalności?

Racibórz był dobrem miejscem na prowadzenie takiej działalności, ale już nie jest. W mieście powstało tyle supermarketów i sklepów sieciowych, że przestaje się opłacać prowadzić działalność. Poza tym powiat raciborski wyludnia się, a im mniej ludzi, tym mniej klientów, wiadomo. Moja lokalizacja jest o tyle dobra, że zakład jest tu już od lat, więc ludzie wiedzą o nim. Poza tym blisko jest Stara Wieś, jest tam wielu rolników – właśnie wśród nich znalazłem klientów, gdy zacząłem świadczyć usługi rymarskie. Aktualnie sytuację ratują jeszcze skórzane tapicerki do samochodów, które wykonuję, ale ogólnie rzecz biorąc w Raciborzu jest naprawdę ciężko. Miasto musi zrobić coś, żeby zatrzymać odpływ mieszkańców, żeby decydowali się tu mieszkać, zakładać rodziny, nie wyjeżdżać do pracy na zachód, tylko pracować na miejscu. Musi zostać wypracowany konsensus, tak żeby ludzie tutaj mogli godziwie zarobić, by perspektywa wyjazdu za granicę nie była tak kusząca, zmiany trzeba wprowadzać już teraz, bo za kilka, kilkanaście lat będzie już za późno.

4. Jaki jest największy problem, który napotyka Pan prowadząc przedsiębiorstwo?

Jak już wspominałem supermarkety i sklepy sieciowe. W supermarketach sprzedają tanie, sztuczne wkładki do butów i ludzie nie decydują się już na zakup skórzanych, mimo że są one zdrowsze i trwalsze. Poza tym zalew polskiego rynku obuwniczego przez produkcję chińską. Te buty nie są skórzane, nawet gdy jest to napisane – są one wykonywane ze zmielonych odpadów skórzanych, źle skrojone, ale tanie. Wypierają dobre, polskie obuwie skórzane. Jakość i cena tych butów są takie, że ludziom nie opłaca się ich naprawiać, a czasem naprawa w ogóle nie jest możliwa, bo to straszna tandeta. Poza tym podatki, przede wszystkim ZUS. Ostatnio stanąłem przed problemem – zwolnić pracownika, a zatrudniam ich sześciu, czy zmniejszyć zatrudnionym czas pracy... Załoga zgodziła się na okrojenie etatu, bylebym nie musiał nikogo zwalniać. Podatki powinny być dostosowane do skali prowadzonej przez przedsiębiorstwo działalności... Mnie nie stać, żeby płacić tyle samo, co Opel w Gliwicach.