Rejestracja  

Sklep zoologiczny ZOO–MAR

Sklep zoologiczny ZOO–MAR
Mirosław Machalski
ul. Długa 10/1
47 – 400 Racibórz

Właściciel Mirosław Machalski o swoim sklepie: Sklep „ZOO-MAR" działa od 1989 roku. Mamy gryzonie, ptaki, gazy, płazy, ryby i cały asortyment, który służy temu, żeby te zwierzątka miały się dobrze u swoich ostatecznych właścicieli, czyli wyposażenie, witaminy, pokarmy, suplementy diety, zabawki. Staramy się mieć wszystko, co jest dostępne w tej chwili na świecie dla zwierząt.

zooP8230912  zooP8230913  zooP8230914 


1. Jak zaczęła się Pana przygoda w tym biznesie?

Moja przygoda na poważnie zaczęła się w 2006 roku, kiedy przejąłem sklep po moich rodzicach. Prowadzę go wspólnie z siostrą, ale historia sklepu jest dłuższa. Tato, który był lekarzem weterynarii, założył go jeszcze w 1989 roku. Wcześniej dziadkowie również prowadzili taki sklep przez jakiś czas, więc jest to taka tradycja rodzinna. Kochamy zwierzęta i cieszymy się, że możemy prowadzić tego typu działalność.


2. Czy prowadząc działalność gospodarczą korzystał Pan z jakiejś formy wsparcia z Powiatowego Urzędu Pracy lub funduszy unijnych?

Korzystamy przede wszystkim z ofert pracy z Powiatowego Urzędu Pracy. W sumie przyjęliśmy też trzy osoby na staż z urzędu, które sprawdziły się i pracują u nas nadal. To dobry mechanizm, każdy kto chce stworzyć nowe stanowisko pracy musi ponieść duże koszty, a w chwilach niepewności, czy interes się powiedzie czy nie, to daje naprawdę wiele. Te pół roku przedsiębiorca może wykorzystać aby się rozwinąć.


3. Czy uważa Pan, że Racibórz to dobre miejsce na prowadzenie tego typu działalności?

Tak. Mieszkańcy Raciborza, ale też okolic, lubią trzymać w domu zwierzątka. Poza tym są odważni i otwarci na modę, np. Teraz taką najszybciej rozwijającą się dziedziną jest terrarystyka. Jest to ciekawe hobby, mało ludzi wie o terrarystyce i zna ją, ale coraz więcej ludzi chce mieć właśnie coś ciekawszego, niż chomik, który jest doskonale znany jako zwierzątko domowe. Węże, jaszczurki, pająki – coraz więcej klientów kupuje.


4. Jak na Pana sklep wpływa obecność super i hipermarketów?

Dla mnie to nie jest nic złego. W tych sklepach jest asortyment dla zwierząt, który powiela się z naszym, ale my mamy dużo innego towaru, którego oni nie mają. Poza tym mamy inne podejście do klienta – każdego staramy się traktować indywidualnie. Poza tym mamy w ofercie różne ciekawostki, a nie tylko to, co ma przynieść największy zysk.


5. Czy uważa Pan, że Racibórz i powiat raciborski to dobre miejsce na posiadanie własnego przedsiębiorstwa? Czy lokalizacja przy ul. Długiej jest dobra?

Uważam, że Racibórz to świetne miejsce na posiadanie własnego przedsiębiorstwa. Trzeba mieć tylko dobry pomysł i przemyśleć sprawę dogłębnie. Do tego trzeba się przygotować, ale jeśli ktoś ma przemyślaną wizję tego, co chce robić, to uważam, że Racibórz jest świetnym miejscem i jest tutaj naprawdę duży potencjał. W Raciborzu jest jeszcze wiele niewykorzystanych dziedzin handlowych. Zapotrzebowanie raciborzan jest duże na różnego rodzaju asortyment niestandardowy i to zapotrzebowanie nie jest w pełni jeszcze zaspokajane. Co do lokalizacji to jest ona dobra. Sklep przede wszystkim ma renomę – ludzie wiedzą, że coś takiego tu jest od lat i przychodzą właśnie tu. Choć oczywiście znaczenie ulicy Długiej jako deptaka handlowego spadło w ostatnim czasie. Powstało kilka banków, poza tym jest dużo wolnych lokali – potencjał jest, ale niewykorzystany. Poza tym posiadam jeszcze sklep na ulicy Opawskiej. Z handlowego punktu widzenia Opawska też jest bardzo dobra.


6. Czy prowadząc działalność w Raciborzu spotyka się Pan z jakiego rodzaju trudnościami?

Ogólnie jest dużo utrudnień natury administracyjnej, ale myślę, że to nie jest kwestia Raciborza, czy powiatu raciborskiego, ale w ogóle państwa polskiego. Biurokracja hamuje rozwój. Chcielibyśmy zrobić wiele ciekawych akcji promocyjnych, na których skorzystalibyśmy my i raciborzanie, ale wszystko to jest strasznie wydłużane w czasie i często kończy się tak, że akcja nie dochodzi do skutku, ponieważ biurokratycznie jest coś nie do przeskoczenia.


7. Czy oczekuje Pan jakiejś formy wsparcia ze strony administracji publicznej i samorządowej?

Każdemu byłoby miło, gdyby ktoś pomagał. Obniżka podatków? Czemu nie, super sprawa, gdybym nie musiał tyle płacić mógłbym zainwestować w rozwój działalności. Biurokracja? Odwrócić jej funkcje tak, żeby pomagała, a nie przeszkadzała.